Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobieta. Pokaż wszystkie posty

29.04.2024

Wyznanie w taksówce.

Dziś wiersz będący wyrazem uznania dla pewnego twórcy, do dziwnych sytuacji. 

,,Wyznanie w taksówce"

Kiedyś usłyszałem,
Jak taksówkarz stał się słuchaczem,
Dziwacznych historii, 
Opowieści wszelakich. 

Klient taksówkarza wsiadł do jego auta,
Wieczorem, w czasie deszczu. 

Chwilę milczał, po czym zaczął opowiadać:
,,Panie taksówkarzu, wie pan kim jestem, pewnie nie,
Jestem reinkarnacją S.D., znanego malarza,
Udowodnię to panu". 

Po wyznaniu ucichł na resztę drogi,
Gdy wysiadał, z pomocą kombinerek i młotka,
Wyrzeźbił w neonie taksówki,
Wspaniałą postać, nagą, idealną kobietę, 
W ręku książka, a na głowie, typowy,
Paryski znak. 

25. 10.2023
Pozdrawiam!

9.04.2021

W kawiarni.

Wiersz o tym, jak może wyglądać moja relacja z nowo poznaną kobietą. 

,,W kawiarni"

Siedziałem przy stoliku,
Przy kawie myślałem o wierszach,
Przy kawie myślałem o nagrodach,
Przy kawie hodowałem swoje ego.

Wtem weszła ona, spytała czy zajęte,
Wolne, wydusiłem z siebie,
Usiadła, roztaczając blask,
Włosy niczym plejady na niebie,
Szok, potem próba ucieczki.

Wzięła moją rękę,
Szeptem poprosiła, bym został,
Bardzo nie lubi sama być,
Zgodziłem się, zostałem.

W milczeniu naszym,
Nic się nie zadziało.

28.11.2020
Pozdrawiam! 

8.11.2020

Kobieta na balkonie.

Tym razem impresja związana ze sztuką, w tym Salvadorem Dali. 

Dla S.J. 

,,Kobieta na balkonie"

Cóż to robi kobieta na balkonie,
Jakieś narzędzia w ręku ma,
Szyje chyba, chociaż nie znam się,
Na takich sprawach zupełnie.

W oddali widać miasteczko,
Hiszpańskie, tradycyjne dość.

To tu, ewentualnie kilka kilometrów,
Dalej zawyje pies z Andaluzji.

Przyszłość sztuki ukształtują,
Pobliskie budynki,
Dalsze wzgórza,
Wiatr od morza.

14.05.2020
Pozdrawiam!

21.09.2020

Czerwone Słońce.

Tym razem wiersz będący impresją na temat zachodu tej wspaniałej gwiazdy i moich myśli na rożne tematy. 

,,Czerwone Słońce

Widzę jak zachodzi,
Chowa się za horyzont, 
Za chmury ucieka. 

Ma na sobie wir dziwny,
Ślimak pokaże mi rogi. 

Gest dziwny od pewnej kobiety,
Czerwone Słońce,
Wypala powieki. 

Nie patrzmy, 
Zakaz, odejdźmy tak prędko. 

Czerwone Słoneczko. 

Zachodzi. 

20.06.2020
Pozdrawiam!

23.07.2020

Dziwne spotkanie o zmroku.

Dziś wiersz na podstawie obrazu Edwarda Hoppera pt. ,,Conference At Night".

,,Dziwne spotkanie o zmroku"

Autor zaskoczony usiadł,
Na swoim łóżku przy oknie,
Ostatnie promienie Słońca,
Oświetlają jego gości.

Kobieta z mężczyzną,
Elegancko ubrani,
Kuszą autora propozycjami.

On w szoku, nie wie co powiedzieć,
Tylko oddala się w stronę okna.

Oni naciskają, kreślą wizje przyszłości,
Gdy tylko porzuci swoje plany,
Marzenia.

Musi dla nich pisać,
Tworzyć na zamówienie władzy.

Co zdecyduje,
Tego nikt się nie dowie.

22.02.2020
Pozdrawiam!

12.03.2020

Film w Nowym Jorku.

Dziś kolejny wiersz inspirowany malarstwem.

,,Film w Nowym Jorku"

Filmy w kinach tego miasta,
Są podobno najlepsze na świecie,
Człowiek siada w fotelu i ginie,
Na godzinę lub nawet na dwie.

Wszystko wokół przestaje istnieć,
Tylko ekran przedstawia świat,
Tam się życie dzieje prawdziwe,
Tylko tam prawda, nie fałsz.

Zatraceni w filmowym geniuszu,
Zapatrzeni w jakąś dziwną dal,
Mogą łatwo wpaść po swe uszy,
Mogą skończyć swój związek raz dwa.

Stoi właśnie jedna dama,
Płacze rzewnie, wspomina coś,
Tam na sali siedzi jej luby,
Ma w objęciach swych inną z dam.

Zatracony niczego nie widzi,
Zatracony niczego nie czuje
Film w tym mieście tak niszczy związki,
Taka prawda, mówię to Wam!

11.01.2020
Pozdrawiam!

1.02.2020

Dylemat.

Wiersz o dziwnym dylemacie.

,,Dylemat"

Niedługo przyjdzie kobieta,
Spojrzy na mnie ukradkiem,
Po czym spyta się czy zostaje.

Zostaje i zmieniam się w małpę,
(Codziennie te same czynności)?

Uciekam z przerażeniem w oku,
By znów czas wydłużać do granic?

Dylemat.

Bez rozwiązania.

27.12.2019
Pozdrawiam!

5.04.2019

Maszkara z papierosem.

Dziś wiersz napisany w czasie pobytu w Andaluzji. Parę razy widziałem przy basenie parę, która wyglądała jak żywa anty-reklama botoksu i tego typu spraw. Wiem, że o kobietach nie powinno się brzydko mówić, czasem jednak nie daje się inaczej.

,,Maszkara z papierosem"

O! Moje biedne oczy,
Bolą od samego patrzenia,
Na maszkarę z papierosem.

Kiedyś mogła być ładna,
A dziś wypełnione botoksem,
Czy czymś takim usta,
Wyglądają jak wlot rury jakiejś,
Twarz jak stare płótno,
Pogarsza i tak złą sytuację.

Skąd bierze się takie podejście,
By z biegiem lat pompować w siebie,
Coraz więcej i więcej upiększania,
By na końcu wyglądać jak potwór?

Zdaję sobie sprawę, że o kobiecie,
Nie powinno się,
W ten sposób mówić,
Czasem jednak inaczej nie sposób.

5.10.2018
Pozdrawiam!

6.05.2018

Kobieta na wydmach.

Dziś wiersz o tym jak ważne i decydujące o dalszych naszych działaniach jest pierwsze wrażenie wywołane przez kogoś.

,,Kobieta na wydmach"

Patrzę w stronę wydm i widzę,
Dostrzegam z oddali wielkiej,
Większej od Kosmosu,
Człowieka,
Przyglądam się bardziej, to kobieta,
Macha do mnie.

W jej ruchach jest coś niepokojącego,
Jakby jednocześnie chciała mnie pozdrowić,
Pokazując co może mnie czekać.

Zbliżam się do morza, kobieta schodzi z wydm,
Kieruje się ku mnie,
Wchodzę do wody,
Głębiej, głębiej, głębiej.

Po minucie tonę,
A kobieta otwiera usta.

Pada z nich pytanie:
,,Przepraszam pana bardzo,
Czy mogę się spytać, która jest godzina?".

Odpowiada jej mroczna cisza,
Ulatująca spod szumu fal...

1.04.2018
Pozdrawiam!

9.04.2018

Podarunek.

Dziś wiersz inspirowany surrealizmem w malarstwie.

,,Podarunek"

To nic, że nie wiem jak wyglądasz,
Znam tylko Twoje kurze nogi,
Wszystko co poza tym, skrywa materiał.

Pewnie jesteś jak ja,
Kimś z mgły albo kamienia,
Nie masz serca ani swojej duszy,
Materiał skrywa Twoje tajemnice.

Jeśli dasz mi jakiś znak,
Będziesz przy mnie drugą postacią,
Która ma swoje serce i duszę.

Potem możesz ożywić swą siostrę,
Która obok spokojnie czeka,
Lecz na razie jest tajemnicą,
Jak wyglądasz bez swego przykrycia.

Na podstawie Juan Battle Planas ,,El enigma".

15.03.2018
Pozdrawiam!

25.12.2017

Sen na jawie.

Dziś wiersz będący próbą zrealizowania zamysłu ,,snu na jawie", ewentualnie ,,snu we śnie".

,,Sen na jawie lub coś o pewnej wieży"

Wchodzę po schodach na wieżę,
Kręte są strasznie i wiele ich,
W końcu na szczyt dotarłem,
Cała panorama miasta,
Sięga niemal po horyzont.

Nagle kobieta do mnie mówi,
Wskazując ręką na obrazy,
,,Ale im ładnie jest ze śmiercią,
A tej w różowym wprost wspaniale".

Przecieram oczy ze zdumienia,
Nie jestem już tam, gdzie przed chwilą,
Wieża jest, lecz jestem pod nią,
Wszystko się sypie, wszystko psuje.

Sięgam swą ręką w okolice,
Trafiam na coś zimnego wielce,
To ona, Czarna Pani przyszła po mnie,
I w tan mnie ciągnie wraz z innymi.

Tańczymy w kole, tańczymy wszyscy,
A Pani w Czerni się uśmiecha,
Odwracam głowę, nie chcę patrzeć...

A to się śnił mi sen na jawie,
Pani z muzeum na tej wieży,
Wręcza mi kubek zimnej wody,
Coś mówi o niezwykłym skwarze,
Przyznaję jej rację,
Dziękując pięknie wracam na dół.

Już nigdy więcej nie opowiem,
O tym, co mnie tam spotkało.

10.12.2017
Pozdrawiam!


1.09.2015

Cygaro.

Dziś wariacja na temat związany z cygarami.

,,Cygaro"

Nigdy nie paliłem cygar,
Właściwie nigdy nic nie paliłem,
Dlatego dziwi mnie,
Że przyłożyłem ogień,
Do cygara.

Nie umiem się zaciągać,
Dym wypełnił płuca,
Zmuszając do kaszlu.

Po kilku chwilach,
Poczułem się jak w Hawanie,
Te rozgrzane Słońcem ulice,
Mijające mnie kobiety,
Bardzo naturalne,
Wszystko ułożyło się,
W doskonale uformowaną,
Iluzję z dymu.

16.08.2015
Pozdrawiam!

11.07.2015

Zwariowany plan.

Dziś wyjątkowo wcześniej wklejam wiersz. W niedzielę jadę bowiem za Warszawę, na jakieś 10 dni. Nie chcę zostawiać Was bez tematu do komentowania. Stąd dzisiejszy post. Mam nadzieję, że w lesie (działka mojej rodziny otoczona jest pięknym lasem) powstaną nowe wiersze, może nowe opowiadanie?

Dla S.J.

,,Wariacja słoneczna"

Domek na prerii, wkoło pustka,
Jedynie wiatrak obok stoi,
Podejdę tam tanecznym krokiem,
Wybiorę Polkę lub Czardasza.

Omamię babkę, co na polu,
Zasadza w ziemi piękne słowa,
Podejdę blisko do wiatraka,
Jak skrzydło tylko się obniży,
Chwycę się mocno oraz pewnie.

Do Słońca ruszę,
Pod koronę,
Przypali mnie z każdej strony,
Do Słońca krzyknę:
Pal mnie mocno,
Wiatrak nie zdąży,
Mnie już zrzucić.

3.07.2015
Pozdrawiam!

10.11.2014

Moment zagłady.

Dziś utwór nawiązujący w pewnej mierze do sceny przedstawionej na obrazie ,,Guernica" autorstwa Pabla Picasso. Jednak ja posunąłem się krok dalej i przedstawiam co mogło zdarzyć się parę chwil później, od tych znanych z tego dzieła.
,,Kobieta (Ciemność zapada)"

Kobieta pod lampą stoi,
Wpatruje się w żarnik,
W światła migotanie.


Po chwili krzyk rozdziera ciszę,
Wrzask niepodobny do niczego,
Kobieta z grymasem na twarzy,
Pada na ziemię.


Ciemność zapadła nad miastem,
Zagłada prawdziwa.


5.10.2014
Pozdrawiam!