28.11.2024

Dziwacznie.

Utwór nawiązujący do polityki, głupoty ludzkiej i tego typu spraw. 

,,Dziwacznie"

Pajac jak z cyrku, Arlekin z życia,
Mówi coś, klepie trzy po trzy,
Intelekt odchodzi, synapsy wypalone,
Mam już do cna. 

Palić mi się chcę, 
A nie palę,
Pić mi się chcę,
A nie lubię,
Mocnego nie biorę,
Bo się brzydzę,
Sam sobą potem.

Co mam robić?

Słucham pajaca jak z cyrku,
Międli swym językiem świat,
Wtłacza mnie w swoje oczy,
Swoje wymyślne obłoki. 

Uciekam od telewizora,
Zrywam klapki z oczu,
Krzyk, krzyk mi tylko został. 

17.10.2024
Pozdrawiam!

25.11.2024

Bezczas.

Wiersz powstały pod wpływem odpoczynku w parku. 

,,Bezczas"

Siedzę w jesiennym parku,
Słońce, cień, wszystko razem,
Na chodniku. 

Zanurzam się w bezczasie,
Świat wkoło mnie mija,
A ja, a ja siedzę nadal. 

Jesienny park,
Siedzę w nim już długo,
Nie patrzę na zegarek.

W bezczasie,
Zostać chcę. 

10.10.2024
Pozdrawiam!

22.11.2024

Anioł.

Utwór powstały pod wpływem sztuki. 

,,Anioł"

Przez cały czas myślałem, anioł,
Mnie odwiedził,
W miłości utopiony,
Zaślepiony byłem.

Dziś już wiem, 
Leżę, patrzę, a nie widzę,
Moje oczy, dusza,
Poza ciałem już. 

A ona, siedzi obok.

Skrzydła czarne nad nią,
Wiem już wszystko,
To anioł Śmierci,
Po mnie przyszedł. 

16.09.2024
Pozdrawiam!

19.11.2024

Czepianie.

Wiersz nawiązujący do politycznych (choć nie tylko) przepychanek. 

Dla S.J. 

,,Czepianie"

Nie ma jeszcze decyzji, pomysł jedynie,
A oni wiedzą już, czepiać się zaczynają,
Rzepy wydłubane z ruin,
Cywilizacji. 

Czepiają się, choć nie ma konkretu,
Zarys, a oni już uczepieni,
Krytyka ociekająca jadem,
Wąż z nich wychodzi, zakręca, dłuższy i dłuższy. 

Nie ma jeszcze decyzji,
A oni czepiają się okrutnie,
Eskalacja żądań do zamysłów.

Jest decyzja, wszystko zrobione,
A oni, cisza,
Milczą we wszystkich językach. 

15.10.2024
Pozdrawiam!

16.11.2024

A.I.

Wiersz powstały na podstawie moich rozmyślań, gdy siedziałem na ławce w parku. 

,,A.I."

Siedzę na ławce,
Wokół jesienne drzewa,
Wtem, dziwny impuls,
Może jestem w czyimś umyśle,
W jego myślach po prostu. 

Wielka dłoń może mnie,
Chwycić, przenieść gdzieś,
Bez mojej zgody. 

Wielka kula ze śniegiem,
Sztuczna do granic,
A w niej my wszyscy.

Dziwne, jesienne,
Przemyślenia. 

10.10.2024
Pozdrawiam!

13.11.2024

Nic nie widzi (Apokalipsa).

Wiersz na podstawie sztuki i przemyśleń. 

,,Nic nie widzi (Apokalipsa)"

Głowa z mroku wychodzi,
Ciemność powoli odchodzi,
Zostają ciemne, nic nie widzące oczy. 

Apokalipsa nadchodzi,
Chociaż on nic nie widzi,
Mrok, przerażenie,
Łączą się w jedno. 

Ciemność odchodzi,
Czarne oczy zostają,
Przerażają...

10.10.2024
Pozdrawiam!

10.11.2024

Przy ścianie.

Wiersz oddający mój stan ducha w czasie pisania. 

,,Przy ścianie"

Jestem na znakomitej drodze,
Drodze do ściany, dochodzę do niej,
Kładę dłoń, skrobię paznokciem,
Cisza. 

Przytykam ucho,
Skupiam się, cisza. 

Pukam jeszcze palcem,
Słyszę coś, 
Tajemnicze dźwięki. 

Serce bijące,
Serce bijące,
Serce bijące. 

Odskakuję, przerażony,
Kości mam po drugiej stronie,
Otwarty do czytania jestem,
Wszyscy wiedzą, wszyscy widzą,
Co czuję. 

Jestem przy ścianie.

15.10.2024
Pozdrawiam!

7.11.2024

Wrażenie.

Wiersz o tym, co Słońce potrafi zrobić. 

Dla S.J. 

,,Wrażenie"

Patrzę na blok,
Po drugiej stronie ulicy,
A tam, wrażenie pożaru.

Czerwone plamy, odblaski,
Dziwaczny ogień,
Wrażenie takie. 

Wiem, to pewnie lampy,
Najnowsze, ze Szwecji,
Takie światło robią.

Przyglądam się, patrzę bliżej,
A to Słońce jednak. 

Odwracam się,
Ciemne kreski na oczach,
Pozostaną. 

15.10.2024
Pozdrawiam!

4.11.2024

Czerwone (straszne) oczy.

 Wiersz powstał pod wpływem jednego z obrazów Aleksandry Waliszewskiej. 

,,Czerwone (straszne) oczy"

Patrzysz na mnie swoimi oczami,
Czerwień wwierca mi się wszędzie,
Ich czerwień.

Czuję wzrok na sobie,
Wwierca się we mnie,
Widzisz mnie całego.

,,Patrzcie- coś krzyczy we mnie,
Patrzcie na moje nerwy gołe,
Myśli moje i emocje ukryte,
Wszystko odkryte jest, nagie,
Naturalne".

Czuję czerwone oczy na sobie,
Wwiercają się we mnie,
Przerażenie mnie goni,
Chcę uciekać, nie mogę...

25.08.2024
Pozdrawiam!

1.11.2024

Powiedz najgorsze na samym początku.

Wiersz powstały z moich rozmyślań. 

,,Powiedz najgorsze na samym początku"

Przyszedłem wieczorem,
Dym z papierosa już w powietrzu,
Atmosfera zagęszczona od razu. 

Patrzę, widzę,
Oczy zmrużone,
I ognik papierosa. 

Próbuję coś powiedzieć,
Wydusić z siebie choć słowo,
Jednak już wiem,
Nie powiesz mi nic już,
Ani złego, ani dobrego. 

01.09.2024
Pozdrawiam!